Zabraniam kopiowania zdjęć i treści bez mojej zgody . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pielęgnacja w pigułce

Przechodzenie świadomą pielęgnację nie jest proste, bo jesteśmy przyzwyczajone, że coś działa od razu po nałożeniu przez zawartość parafiny, silikonów i innych składników. Owszem, od razu po nałożeniu skóra wydaje się fajna, gładka, ale z pielęgnacją ma to mało wspólnego, ja zawsze mówię, że to maskowanie problemu a nie jego rozwiązywanie. Natura ma to do siebie, że lubi uczulać i źle dobrana pielęgnacja może nam "zaszkodzić". Mi dobranie odpowiednich kosmetyków zajęło kilka miesięcy, ale jest to najlepsze co mogłam zrobić dla siebie. Jako ciekawostkę zapytam was czy wiecie czym tak naprawdę różnią się kosmetyki naturalne od drogeryjnych? Głównie brakiem silikonu, parafiny ( bezwartościowych wypełniaczy ) i szkodliwych konserwantów, wszystko da się zastąpić lepszymi. Dlaczego w reklamach chwalą "zawiera ekstrakt z rumianku, chociaż go tam prawie nie ma", bo nie powiedzą mamy olejek z parafiny, pochodnej ropy naftowej z ekstraktem 2% z rumianku, kto by to kupił? To natura działa i producenci o tym wiedzą, dlatego chwalą jedynie te naturalne składniki swoich kosmetyków a o reszcie nie mówią. Początki mojej świadomej pielęgnacji były bardzo trudne i miałam ochotę z niej zrezygnować, ale metodą prób i błędów dobrałam swoją pielęgnacje i nigdy nie wrócę do drogeryjnych kremów. Owszem używam też kosmetyków, które naturalne nie są, ale w pielęgnacji wybieram te dobre składniki syntetyczne m.in. antybakteryjny emolient a w makijażu lubię czasami silikony, ale to temat na inny post.


Pielęgnacja to tylko część sukcesu

  • Hormony

Niestety hormony też mogą mieć duży wpływ na nasz wygląd i tu pielęgnacja nic nie zdziała, nie załamujcie się gdy przed miesiączką pojawiają się krostki. Z hormonami nie wygramy, warto poobserwować swoją skórę przed dłuższy czas będziemy wiedzieć ile dni przed okresem mamy gorsze dni. Hormony to też problem tarczycowy, więc warto zrobić sobie pakiet badań aby wykluczuć problemy hormonalne. 

  • Żywność

Musicie bacznie obserwować swoją skórę czy po jakichś produktach jej stan nie ulega pogorszeniu. Ja nie jestem ideałem i czasem lubię sobie pozwolić np. na chipsy ( myślę, że jak raz w miesiącu człowiek pozwala sobie na coś nie zdrowego to nie jest nic złego. Wszystko jest dla ludzi ale trzeba zachować umiar ) i niestety następnego dnia widzę, że to był błąd, bo na mojej skórze pojawiają się drobne krostki. To samo mam z mlekiem, objawia się to u mnie małymi, czerwonymi krostkami na całym ciele. Ciężko jest z tym walczyć i niestety tu większą rolę działa dieta. 

  • Stres i tryb życia

Łatwo mówić, że nie powinniśmy się stresować i wysypiać, ale wiem, że w praktyce nie jest to tak łatwo zrobić. O stresie nie będę nie będę nic mówić, dawać złotych rad, bo sama nie jestem oazą spokoju. Mogę wam jednak dać małą radę dotyczącą snu. Jeśli tylko macie możliwość chociażby 15-30 minutowej drzemki w ciągu dnia to ją wykorzystajcie.

Jak zacząć pielęgnację, na co zwrócić uwagę?

  • Określ typ swojej cery! 


Wiele osób często określa typ swojej cery samodzielnie i stosuje kremy do takiego typu, które sobie wymyśli. Nie zawsze typ cery jest odpowiednio określony, więc pielęgnacja jest źle dobrana. Często takie osoby obwiniają kosmetyki o to, że nie działają a używają po prostu źle dobranych kosmetyków. Warto zapytać specjalisty, nie gryzą. Polecam również badania skóry, często są bezpłatne w wybranych aptekach.

  • Edukuj się! Naucz się ja używać danych składników, kosmetyków, bo myśląc, że wiesz a nie widząc możesz sobie zaszkodzić.


Osoby z suchą cerą potrafią stosować masła/oleje na suchą skórę i dziwią się, że nie nawilża. Eee.. olej nie nawilża, olej natłuszcza. Oleje zmniejszają TEWL ( transepidermalna utrata wody ), ale jeśli nie ma czegoś co mogłyby zatrzymać to żaden olej nie nawilży, mogą wtedy nawet przesuszyć.

Osoby z cerą tłustą czy mieszaną często nadmiernie oczyszczają skórę, używają żeli myjących ze zbyt silnymi detergentami, używają peelingów mechanicznych i twierdzą, że to nie działa, Niestety, ale nadmiernie oczyszczona skóra może reagować nadprodukcją łoju, peelingi mechaniczne mogą uszkadzać skórę, więc nie jestem ich zwolennikiem. Jeśli mamy cerę mieszaną/tłustą nie możemy unikać nawilżenia i natłuszczenia, to jest dużo ważniejsze niż oczyszczanie twarzy. Odpowiednio nawilżona i natłuszczona skóra z czasem może zmniejszyć produkcję łoju.


  • Nie bądź monotematyczny!


Mając jeden ulubiony krem możemy nie dostarczać wszystkiego czego nasza skóra potrzebuje. Warto zmieniać kosmetyki lub mieć dwa na zmianę. Jeden krem ma witaminę C a inny ma witaminę E, jeden jest bardziej odżywczy a inny nawilżający. Stan naszej skóry też może się zmieniać. Kiedyś skóra mogła być odwodniona, teraz nie musi być taka. Pielęgnacje powinno się dopasowywać na bieżąco.


  • Kosmetyk mnie zapchał, czy na pewno ?


Wiele osób, które zaczynają interesować się pielęgnacją każdy wysyp uznają za zapchanie przez krem, niestety to nie takie proste. Nie mam pojęcia jak to jest w teorii, ale powiem Wam jak jest u mnie w praktyce. Co miesiąc mam wysyp hormonalny a po zjedzeniu np. chipsów na imprezie moja skóra obdarowuje mnie kilkoma niespodziankami. U mnie zapchanie objawia się powiększeniem, pogrubieniem mieszków na całej twarzy, ale nie są to początkowo ropne krostki. Zaniedbane się w takie przerodzą. Hormonalny pojawia się u mnie głównie na żuchwie i są to bolące, ropne krostki w kilku skupiskach a po zjedzeniu czegoś kilka ropnych, bolących wyprysków punktowo. Musicie nauczyć się odczytywać to jaki macie wysyp zanim zwalicie to na kosmetyk.


  • Hydrolat mnie podrażnił, dlaczego ?


Po pierwsze, czy aby na pewno był to hydrolat? Co miał w składzie? Niżej mam dla Was porównania składów takich hydrolatów/wód i jak zobaczycie w niektórych przypadkach podrażnić może nie tyle hydrolat co dodatki. Jeśli jest to czysty hydrolat np. różany to może być to wina olejków eterycznych, które w nich są, taki hydrolat można rozcieńczyć z wodą destylowaną,  nie z kranówką!. Mokosh ma w swojej ofercie hydrolat z aloesem i on lubi uczulać, warto na to zwrócić uwagę. ( hydrolaty różane ).


  • Unikanie alkoholu w kosmetykach nie zawsze jest dobre !


Wiele z Was zapewne unika alkoholu ( etanolu ) w kosmetykach, prawda ? Mam nadzieję, że wiecie, że są też alkohole tłuszczowe m.in. Cetyl Alkohol czy Cetearyl Alkohol ( więcej w linku ). Wiecie też, że cukry w sumie też są alkoholami ? A właśnie..


Alkohol w kremach, serach i innych kosmetykach, które zostawiamy na skórze jest całkiem pożyteczny, bo pomaga wchłaniać się substancjom odżywczym a zarazem nie odtłuszcza i nie wysusza. Alkohol powoduje odtłuszczenie jedynie gdy stosowany jest w stężeniu ponad 50% a natychmiast po zastosowaniu jest usunięty, jednak gdy pozwala mu się wyparować ze skóry, nie powoduje odtłuszczenia a zarazem nie wysusza. Tu mówimy o samym alkoholu a ważną sprawą jest cały skład kosmetyku a nie jeden składnik, bo gdy alkohol w składzie połączymy z substancjami mocno nawilżającymi to nas nie wysuszy. 

Ja kocham toniki z alkoholem, bo świetnie wspomagają gojenie się wysypu hormonalnego z którym zmagam się co miesiąc. Toniki z alkoholem czy żele do mycia twarzy odtłuszczają, więc musimy zwrócić uwagę co mają w składzie obok alkoholu, musi być coś co stworzy sztuczną okluzję, sztuczną warstwę lipidową. Alkohol działa antybakteryjnie, więc warto mieć taki tonik / żel i używać go w chwilach kryzysu cery. Do codziennego stosowania mimo sztucznej warstwy lipidowej może być niezbyt dobrym wyborem. Tonik z alkoholem bez sztucznej warstwy lipidowej w składzie odtłuszcza i pozbawia skórę płaszcza hydrolipidowego aby substancje mogły się lepiej wchłonąć, więc musimy o takim zabiegu odpowiednio zabezpieczyć skórę. Pomogą w tym m.in.: mocznik, kwas hialuronowy i mlekowy, gliceryna, ceramidy, kwasy tłuszczowe, trójglicerydy i olejki roślinne. Bardzo dobrym wyborem jest olej arganowy. 


  • Dbamy o higienę kosmetyków i sprawdzamy daty ważności !


Nawet najlepszy, najdroższy kosmetyk gdy się zepsuje może narobić nam szkód na twarzy, więc bardzo ważne aby dbać o higienę kosmetyków. Kosmetyki nakładamy umytymi dłońmi, warto zaopatrzyć się w szpatułkę do nakładania kremów a szminki nakładać pędzelkiem ( chociaż wiem, że to mało wygodne ). Opakowania Air less i tubki są fajne, bo minimalizujemy ilość bakterii, które się tam dostają, ale z drugiej strony nie widzimy czy coś tam się nie psuje. Ja wolę kosmetyki, które widać.  ( Data ważności i przechowywanie kosmetyków ).

Minimalizm kosmetyczny czy bogata pielęgnacja ?

Ciężko powiedzieć co jest lepsze, wszystko zależy od danej osoby, każdą  pielęgnację powinno dobierać się indywidualnie.Jedno wiem na pewno, szkodzi zarówno nadmiar pielęgnacji jak i niedobór. 

Serum, krem i olejek na noc? No nie do końca dobra opcja.. Serum i krem lub serum i  olejek lub jeden z nich solo zdecydowanie wystarczy, nie ma sensu dokładać jeszcze jednego kosmetyku, może być to zbyt ciężkie dla naszej skóry i obudzimy się z niespodziankami. Sprawdza się to tylko w sytuacjach kryzysowych bądź raz w tygodniu można sobie zrobić taki "turbo boost", ale nie codziennie. Z drugiej strony czasem pielęgnacja jest zbyt uboga.. kwas hialuronowy i olej przy cerze mocno problematycznej? Mało! Warto dodać tu składniki przeciwzapalne, rozjaśniające np. witaminę C aby zabezpieczyć się przed przebarwieniami.

Podstawowy zestaw pielęgnacyjny to :

  • kosmetyk do demakijażu,
  • żel do mycia twarzy,
  • tonik,
  • krem na dzień i na noc lub uniwersalny
  • peeling raz w tygodniu.

Dodatkowo można włączyć do pielęgnacji serum czy olejek a także maseczki.

Kolejność nakładania kosmetyków

Wiele osób ma z tym problem a to wcale nie jest takie straszne jak się wydaje. Oczywiście wszystkiego nie wykonujemy za każdym razem, dobieramy pielęgnacje do potrzeb skóry.

1. Demakijaż ( OCM, Płyn dwufazowy, płyn micelarny, mleczko do demakijażu )
2. Oczyszczanie twarzy ( żel do mycia twarzy lub peeling z detergentem )
3. Tonizowanie ( tonik, hydrolat )
4. Peeling bez detergentu !
5. Serum lekkie / humektanty / serum z kwasami
6. Krem do twarzy i krem pod oczy
7. Serum olejowe / oleje

Serum z kwasami nakładamy wieczorem zamiast serum, pod krem. Czekamy chwilkę aż się wchłonie i możemy nałożyć krem. Tak samo jest z serum i humektantami, musimy chwilkę poczekać i nałożyć krem. Serum olejowe / oleje najlepiej nakładać na lekkie serum lub humektanty a nie na krem, bo może być zbyt ciężkie. 

Demakijaż podstawą pielęgnacji

Demakijaż, czyli zmywanie makijażu z twarzy to pierwszy z etapów wieczornej pielęgnacji twarzy. Oczywiście jeśli się nie malujemy ten etap możemy sobie odpuścić.

Spanie w makijażu to najgorsze co można zrobić! Dokładne oczyszczenie twarzy z makijażu to najlepsze co możecie zrobić dla swojej skóry, nawet jeśli nie użyjecie kremu i dalszej pielęgnacji to musicie mieć zrobiony chociaż demakijaż. 

  • Jakie mamy kosmetyki do demakijażu ?


Płyn micelarny - nie służy do mycia twarzy a do zmywania makijażu i zanieczyszczeń z powierzchni skóry. Płyn micelarny jest nawet dla tych co się nie malują, dlaczego ? Podczas snu czy za dnia do naszej skóry przyczepiają się różne rzeczy. Jedni zmywają makijaż a inni zanieczyszczenia. Sam płyn micelarny nie wymyje nam twarzy tak jak trzeba, po płynie micelarnym konieczne jest użycie żelu myjącego. 

Mleczko do demakijażu - mleczka są specyficzne i nigdy ich zbytnio nie lubiłam, mimo, że dla suchej skóry są idealne. Zostawiają na skórze tłusty film i lubią wpadać mi do oka. Mleczko będzie idealne dla minimalistów i cer bardzo suchych. Mleczkiem możemy zrobić demakijaż i oczyścić cerę dogłębnie, nie potrzebujemy już żelu do mycia twarzy. Zmywając makijaż używamy standardowo wacika a jeśli chcemy oczyścić cerę masujemy twarz mleczkiem i zmywamy wodą lub wycieramy w ręczniczek czy ściągamy namiar wacikami.

Płyn dwufazowy - to coś co kocham, bo łączy w sobie działanie oleju a nie jest tak tłuste i dodatkowo jest humektantem. Płyn dwufazowy robię sama z hydrolatów i olei, lepszego i prostszego nie miałam a to tylko chwila pracy.

Mieszanki olei do demakijażu ( OCM ) - mycie olejami stało się bardzo modne, jest to metoda, której może używać każda cera, ale tłusta czerpie najwięcej korzyści. Nie naruszamy bariery lipidowej, dzięki czemu skóra nie musi się bronić nadprodukcją sebum.

  • Czy płyn micelarny wystarczy jeśli używam "drogeryjnego makijażu"?


Kosmetyki makijażu silikonowe/parafinowe warto zmywać olejami lub mleczkami aby odpowiednio domyć twarz, płyn micelarny nie poradzi sobie z takimi substancjami.

Demakijaż dopełniamy oczyszczaniem twarzy

Oczyszczanie twarzy to oczyszczenie jej z resztek makijażu ( które zostały po demakijażu ), brudu, sebum i innych rzeczy, które chowają się w porach za pomocą kosmetyku do mycia twarzy. 

Mycie twarzy rano i wieczorem jest bardzo ważne. Umyta skóra lepiej przyswaja drogocenne składniki kremu, który później nałożymy.  

Żel/pianka do mycia twarzy - to tak naprawdę to samo, ale pianka jest w opakowaniu pianotwórczym i zazwyczaj jest bardziej wydajna.   Nie powinien zawierać silnych substancji myjących takich jak np. sodium lauryl sulfate, sodium laureth sulfate, ammonium lauryl sulfate. Te detergenty zmywają nie tylko nadmiar sebum, ale pozbawiają skórę warstwy hydrolipidowej. Skóra broni się produkując więcej sebum i wracamy do punktu wyjścia. Najbardziej popularne łagodne substancje myjące to lauryl glucoside, coco-glucoside, decyl glucoside, cocamidopropyl betaine aczkolwiek na ten ostatni wiele osób ma alergię. Zachęcam do zgłębienia się w temat środów myjących w spisie skladników.

  • Czy mycie twarzy wieczorem wystarczy ?


Niestety nie. W nocy skóra też produkuje sebum i zbiera zanieczyszczenia, dlatego warto ją z rana oczyścić a nie nakładać na to wszystko krem i makijaż, wyobraźcie sobie twarz posypaną np. piaskiem i na to nakładacie krem, malujecie się :) To, że czegoś nie widać nie znaczy, że tego nie ma.

  • Czy mogę myć twarz mydłem?


Używanie mydła do mycia twarzy również jest złe. Mydło ma zasadowe pH i zaburza działanie naszej skóry. Lepiej zdecydować się na żele do mycia twarzy, które mają odpowiednie pH. Zasadowe pH sprzyja rozwojowi grzybów a także ułatwia rozsiewanie bakterii po całej powierzchni naskórka. 

  • pH żelu do mycia twarzy też jest ważne!


Wiele osób myje twarz żelem o higieny intymnej Facelle z Rossmanna, czy to dobre? Niekoniecznie. Żel ma pH 4,2 i to może być odrobinkę zbyt mało, chociaż to mała różnica ciężko stwierdzić jaki będzie miało to wpływ przy dłuższym używaniu. Każdy z nas ma też trochę inne pH skóry, więc warto znać swoje. 

  • Moje uwagi do tych dwóch początkowych etapów pielęgnacji!


Istnieje też coś takiego jak OCM - w skrócie to mycie twarzy olejami i zmywanie ich za pomocą ciepłej szmatki z mikrofibry. Olejem myjemy twarz dwa lub trzy razy, pierwszy raz zmywa makijaż a reszta oczyszcza, nie używamy przy OCM kosmetyku do mycia twarzy.

Wiele osób popełnia tu błąd, zmywa makijaż tylko żelem do mycia twarzy lub oczyszcza twarz tylko płynem micelarnym, to nie tak! Myjąc twarz żelem z makijażem wpychamy brud w pory a chcemy przecież je oczyścić, zmyjemy makijaż, ale nie oczyścimy twarzy. 

Domknięcie oczyszczania twarzy - peelingi

Peeling najlepiej wykonywać raz w tygodniu, zbyt częste używanie peelingów może skończyć się zbyt dużym złuszczeniem naskórka i utratą ochrony skóry jaką daje nam naskórek. Peeling robimy wieczorem, po demakijażu. Skóra jest wtedy gotowa na przyjęcie większej ilości substancji odżywczych z kremu. Nocą skóra się regeneruje, więc wtedy używamy bogatszej pielęgnacji. Ważne jest to czy nasz peeling ma substancje myjące czy nie, jeśli ma to używamy go zamiast żelu a jeśli nie ma to po żelu i toniku. Zaczerwienienie, uczucie ściągnięcia, nadwrażliwość skóry to objawy, które mogą świadczyć o tym, że trochę zaszaleliśmy z peelingami. Skóra się wtedy broni produkując więcej sebum i łatwo o nadprogramowe niespodzianki. Peeling ma za zadanie usunąć nadmiar naskórka a nie cały naskórek, krótko mówiąc usuwamy jedynie suche, widoczne skórki. Jeśli ich nie mamy, możemy na jakiś czas zrezygnować z peelingu lub zmniejszyć częstotliwość jego używania do razu na dwa tygodnie. W międzyczasie wystarczy mycie żelem, możecie wybrać żel z małą ilością kwasów, który złuszcza, ale bardzo, bardzo delikatnie i powoli. 

Enzymatyczny - główne składniki takiego peelingu to papaina z owocu papai i bromelaina z miąższu ananasa, ficyna z fig. Peelingi enzymatyczne nie penetrują w głąb skóry, mają powierzchowniowe działanie, rozpuszczają jedynie komórki. Takiego peelingu powinny spróbować osoby o cerach naczynkowych, dojrzałych, suchych i z zaognionym trądzikiem

Chemiczne - zawierają kwas np. migdałowy. Takie peelingi rozpuszczają wiązania pomiędzy komórkami naskórka, więc efekt możemy zobaczyć dopiero po kilku dniach. Takie peelingi działają lepiej, ponieważ wnikają głębiej. ( o kwasach dokładniej będzie trochę dalej )

Mechaniczny - drobnoziarnisty/gruboziarnisty mogą sprawdzić osoby z cerą normalną, trądzikową ( bez zaognionego trądziku ), mieszaną. Ja nie jestem fanką peelingów mechanicznych, ponieważ powodują mikrouszkodzenia i mogą podrażniać.

  • Moje uwagi


Peeling codziennie, szczególnie mechaniczny to nie jest dobry pomysł! Peelingi mechaniczne ogólnie są kiepskim rozwiązaniem, bo mogą uszkadzać skórę. Warto spróbować delikatnych peelingów enzymatycznych, są równie dobre.

Peelingów chemicznych ( oczywiście z kwasami fotouczulającymi ) nie używamy przy kuracji kwasami i nie wychodzimy bezpośrednio na słońce od razu po nałożeniu takiego peelingu. Przy kuracji kwasami / używaniu peelingu enzymatycznego powinno się zabezpieczyć skórę filtrami ochronnymi.

Co zyskujemy dzięki odpowiedniemu oczyszczaniu twarzy czyli wykonaniu odpowiedniego demakijażu, oczyszczania twarzy i systematycznych peelingach?

Odpowiednio dobrane oczyszczanie twarzy pomoże nam uregulować pracę gruczołów łojowych i zniwelować lub zmniejszyć ilość zaskórników. Wiele osób ma z nimi problem, obwinia wszystko dookoła a często głównym powodem jest właśnie złe oczyszczanie twarzy lub brak oczyszczania
Kolejny etap - tonizowanie i kilka słów o pH skóry.

Tonik to wisienka na torcie po demakijażu i oczyszczeniu skóry, przywracają odpowiednie pH skóry.

  • Tonik ze składnikiem myjącym? 

Niestety, ale to nie jest coś fajnego. Toniki, które mają w składzie trochę substancji myjących mogą zostawić nam niespodzianki na twarzy, bo detergenty trzeba zmywać. Warto wybierać te bez substancji myjących w składzie. 

  • pH  skóry

Zazwyczaj skóra ma średnio pH 5,5, więc kosmetyki do tonizowania powinny mieć od 4,5 do 6 pH. Z taką drobną różnicą pH skóra poradzi sobie sama. Możecie też sprawdzić u specjalisty jakie pH ma wasza skóra i dobierać toniki idealnie do tego pH. Nasza skóra posiada kwaśne pH mieszczące się w zakresie pH 4,5-5,5, różni się ono w zależności od koloru skóry. Ciekawostką jest też to, że zmienia się też w zależności od pory roku, pory dnia czy wieku. Jeśli skóra będzie miała zbyt niskie pH będzie się nasilał problem wyprysków, nadprodukcji sebum a zbyt wysokie pH będzie prowadziło do mocnego pocenia ( skóra sama wyrównuje pH wytwarzając więcej potu) i stworzy dobre miejsce do rozwoju bakterii. Warto pamiętać o tym, że skóra, która ma zaburzone pH słabiej wchłania substancje aktywne. 

Pielęgnacja, czyli sera humektantowe i olejowe, kremy do twarzy i olejki!

Pamiętajmy o szyi, na nią też nakładamy wszystko to co na twarz!

Serum do twarzy - humektantowe, olejowe?

  • Co to jest serum ?

Serum to skoncentrowany kosmetyk ( ma więcej składników aktywnych ), który daje naszej skórze porządnego kopa. Działa mocniej i lepiej niż krem.

  • Jak używać serum ?

Ważne przed nałożeniem serum jest dokładne oczyszczenie twarzy, warto również spryskać twarz hydrolatem lub przetrzeć tonikiem czy płynem micelarnym. 

Serum lekkie/humektantowe

Serum nakładamy pod krem, ale czekamy chwilkę aż się wchłonie. Lekkie serum jest świetne na dzień pod makijaż zamiast kremu.

Serum olejowe 

Serum olejowe warto sprawdzić w kombinacji na krem. Nakładamy krem, czekamy aż się wchłonie i na to serum olejowe. Serum olejowe sprawdza się idealnie na noc ( oleje mogą zapychać, więc ważne jest aby dobrać odpowiednie serum - o olejach poczytacie dalej ).

  • A jak często można je stosować ? 

Zależy jakie serum macie w swojej kosmetyczce i czego potrzebuje wasza cera. Najważniejsze aby obserwować swoją skórę, bo nie ma jednej odpowiedzi. Serum można włączyć do codziennej pielęgnacji lub stosować od czasu do czasu/w formie kuracji gdy nasza skóra potrzebuje trochę więcej odżywienia. Ja serum olejowe stosuję co 2 dni, moja cera tak lubi najbardziej.

  • Kiedy nie używać serum ?

Serum z witaminą A nie powinno być stosowane gdy wychodzimy na słońce podobnie jak serum z olejkami z cytrusów. Sprawdzajcie dokładnie etykiety!

  • Jakie serum wybrać ?
Osoby z cerą tłustą i trądzikową powinny stosować sera lekkie, wodne lub z lekkimi, niezapychającymi olejami np. olej z pestek malin, olej tamanu, olej konopny. Olejek herbaciany w serum też pomoże w walce z niedoskonałościami, ponieważ ma działanie antybakteryjne. Mi bardzo dobrze sprawdzało się mezo serum Bielendy z kwasami, które też są dobre dla takiej cery. ( Na kwasy trzeba uważać i odpowiednio ich używać, bo można zrobić sobie krzywdę jeźeli nieumiejętnie się nimi posłużymy).

Osoby z cerą dojrzałą mogą używać serum na olejach o działaniu przeciwzmarszczkowym np. olej arganowy. Takie serum jest zwykle bogatsze w składniki aktywne i cięższe. Warto szukać kosmetyków z koenzymem Q10 i peptydami. Dobry jest też retinol czyli witamina A, ale na noc. Ta witamina nie lubi słońca. Olejek z opuncji figowej też działa cuda.

Osoby z cerą naczynkową powinny spróbować serum z witaminą C ( ważne, by była ona stabilna, a serum odpowiednio przechowywane ). Dobrym składnikiem jest również wyciąg z kasztanowca czy hydrolat z róży.

Kremy do twarzy

Kremy to mieszkanka wody/hydrolatów, humektantów i olei. Krem zawiera wszsytko co niezbędne i może być jedynym elementem pielęgnacji twarzy ( po demakijażu i oczyszczaniu ) jeśli cera nie jest zbyt wymagająca. Wiele osób pyta się mnie czy musi kupować dwa kremy czy wystarczy tylko jeden. To zależy od kremu i od tego co on ma robić. Skóra w nocy regeneruje się, więc wtedy jest najlepszy moment na moc substancji aktywnych a w dzień wystarczy skórę odżywić, nawilżyć i ochronić. Uwielbiam kremy ciężkie, tłuste, które świetnie odżywiają moją skórę i przygotowują ją na poranną pielęgnacje. Po takich kremach skóra rano wymaga tylko delikatnego kremu, który szybko się wchłania i można nakładać makijaż. Używając kosmetyków/podkładów mineralnych bardzo ważne jest to aby skóra była odpowiednio odżywiona, więc tłuste kremy na noc są świetnym rozwiązaniem. Jestem zwolennikiem posiadania dwóch kremów, jednego na dzień a drugiego na noc. Kremy uniwersalne z jednej strony są fajne, bo nie wszyscy lubią mieć wiele kosmetyków, ale mają też swoje wady a minowicie nie mają filtrów UV, więc trochę się to mija z celem, bo na noc są zbyt lekkie a w dzień nie chronią przed słońcem. 

Kremy na noc są tylko na noc, bo mogą zwierać składniki fotouczulające czyli np. retinody, pochodne witamin A, niektóre olejki eteryczne mogą być m.in. olejek z bergamotki czy pomarańczy. Niektóre zioła i ekstrakty roślinne, główną rośliną jest dziurawiec. Kwasy hydroksylowe (AHA, BHA). Zawyczaj są  też bardziej bogate, tłustsze i nie nadają się pod makijaż. 

  • Silikony/parafina w kremie?

Nie! Silikony nie zawsze są złe, ale w pielęgnacji twarzy/ciała są zbędne. Zarówno masła, oleje jak i silikony oraz parafina ograniczają TEWL, ale silikony i parafina robią tylko i wyłącznie tą jedną rzecz. Oleje i masła poza ograniczaniem TEWL mają cały wachlarz dobroczynnych substancji. Opowiem o tym na przykładzie popularnego masła shea i oleju jojoba.

Masło shea - jest bogate w antyoksydanty, kwasy tłuszczowe, sterole, witaminy A, E i F. Ma działanie przeciwzapalne. Jest naturalnym zamiennikiem wazeliny.

Olej jojoba - ten olej bogaty jest w witaminę E, fitosterole, kwasy tłuszczowe oraz skwalen. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Dzięki budowie zbliżonej do sebum olej jojoba wspomaga zmniejszać przetłuszczanie skóry.

*TEWL - ( Trans Epidermal Water Loss) czyli przeznaskórkowa ucieczka wody.

  • Humektanty:
Humektanty to silnie higroskopijne substancje, które dobrze rozpuszczają się w wodzie. Mają zdolność do trwałego wiązania i zatrzymywania wody z otoczenia. Są w pewnym sensie magazynierami wody, zwiększają zawartość wody w naskórku. Wiążą wodę w skórze, dzięki temu skóra staje się nawilżona, napięta i bardziej elastyczna. Humektanty są to nieokluzyjne składniki nawilżające, powinny być łączone z emolientami, jedynie przy cerze tłustej mogą być używane same, chociaż poleca się i tak łączyć je z emolientami. Humektanty nie mają działania komedogennego tzn. nie powodują zatykania porów skóry. Bardzo ważne jest to aby przy używaniu humektantów używać emolientów aby zmniejszyć TEWL ( przeznaskórkową utratę wody ). Są to między innymi : kwas hialuronowy, aminokwasy, mleczany, mocznik, glicerynę, glikole, aloes, hydrolat różany, miód, d-pantenol. Humektanty są świetne pod krem, potęgują działanie nawilżające kremu.
  • Oleje w pielęgnacji

Przy wyborze odpowiedniej pielęgnacji warto zwrócić uwagę na oleje. Nieodpowiednio dobrany może nas "zapychać". Olej roślinny powinien być nierafinowany, tłoczony na zimno, zamknięty w butelce z ciemnego szkła i bez żadnych dodatków (wit E jest dobrym dodatkiem do olei, pomaga przedłużyć im życie, przeciwdziała jełczeniu). Olej aby działał tak jak trzeba musi być odpowiednio używany. Niektóre cery wcale nie potrzebują smarowania ich olejem, bo są odpowiednio odżywione, wtedy warto wybrać coś lżejszego m.in. krem wodno-humektantowo-olejowy. Dostarczy skórze tyle ile potrzeba. Oleju nigdy nie nakładamy na suchą skórę, bo sam olej nie nawilża a ogranicza TEWL ( transepidermalną utratę wody ). Pod olej musicie nałożyć mieszankę wodno-humektantową. 

Oleje schnące to takie , które w składzie zawierają ponad 50% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych ( najlepsze do cery trądzikowej ). Bardzo łatwo się wchłaniają.

Oleje półschnące to takie które zawierają nie mniej niż 20% i nie więcej niż 50 % wielonienasyconych kwasów tłuszczowych ( najlepsze do cery normalnej i mieszanej ). Dobrze się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej twarzy.

Oleje nieschnące to takie w których znajduje się nie więcej niż 20% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, ( najlepsze do cery suchej i dojrzałej ). Takie oleje długo się wchłaniają.

Kwasy w pielęgnacji

Osoby, które mają przebarwienia, blizny, cerę trądzikową, dojrzałą będą bardzo zadowolone z działania kwasów. Do używania w domu polecam roztwory kwasów do 10 %, silniejszymi łatwo zrobić sobie krzywdę i potrzeba do nich neutralizatora. Jeśli chcecie kwasów o większej mocy polecam udać się do dobrego salonu kosmetycznego. Kuracje kwasami stosujemy maksymalnie przez 4 tygodnie. Kwasy są bardzo ciekawe ponieważ regulują pracę gruczołów łojowych, więc jeśli nasz problem z trądzikiem był spowodowany złą pielęgnacją to może nam pomóc długofalowo. W przypadku trądziku hormonalnego łagodzi jego objawy. Używanie kwasów pobudza procesy ochronne skóry, zaczyna produkować więcej elastyny, kolagenu i innych ważnych składników. Niestety przy dłuższym stosowaniu nie jest już tak kolorowo, bo zamiast tych dobrych substancji skóra tworzy taką skorupkę z naskórka, tworzy go jeszcze więcej niż było aby się obronić. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji. Po kwasach przez jakiś czas może się łuszczyć skóra i jest to całkowicie normalne o ile nie jest to jej zbyt wielka ilość. Ważne jest aby przy kuracji kwasem skórę odpowiednio nawilżać i natłuszczać, najlepiej bardziej niż zwykle.

Kwasy hydroksylowe dzielą się na trzy grupy: alfa-hydroksykwasy (AHA), beta-hydroksykwasy (BHA) oraz poli-hydroksykwasy (PHA). Kwasy AHA, mają najsilniejsze działanie, więc ich stosowanie jest ryzykowne gdy nie umiemy się z nimi obejść. Najłagodniejsze są PHA, które są świetne dla laików. Skóra trądzikowa polubi kwasy BHA oraz AHA.

Kwasy AHA : Kwas mlekowy, kwas glikolowy, kwas jabłkowy, kwas cytrynowy, kwas migdałowy
Kwasy BHA : Kwas salicylowy. 
Kwasy PHA : Glukonolakton, glukoheptanolakton, kwas laktobionowy.

Maseczki czy to konieczność?

Maseczki wykonujemy zazwyczaj co 2-3 dni, ale nie jest to niezbędne. Maseczki to bardziej uzupełnienie pielęgnacji, etap, który praktycznie każdy może pominąć, ale jest niesamowicie przyjemny.

  • Jaka maseczka do jakiej cery?
Do cery trądzikowej/mieszanej czy z niedoskonałościami fajnie sprawdzają się maseczki na bazie glinek. Do cery suchej z ogromną ilością składników nawilżających np. z algami, sorbitolem. Do cery dojrzałej te z retinolem, paptydami, witaminą C czy koenzymem Q10.


Wpis będzie aktualizowany na bieżąco.

Share
Tweet
Pin
Share