Zabraniam kopiowania zdjęć i treści bez mojej zgody . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Luksus tylko z nazwy " Szanele i inne "..

by - 18:05:00


Dlaczego nie warto kupować tych kosmetyków ?

Szanele, Guerlainy.. marzenie każdej kobiety ? Na pewno nie moje. Owszem miałam taki moment w swoim życiu, że bardzo zafascynowałam się tymi "luksusowymi kosmetykami". Nie znałam się wtedy na składach i myślałam, że drogie znaczy dobre. Teraz mam zupełnie inne zdanie, kieruję się składem a nie ceną. Moim zdaniem takie kosmetyki to luksus dla naiwnych. Nie płacimy za jakość, czy za bardzo dobry skład a za kłamstwa, złudne działanie i reklamę. Te kosmetyki są niewiele warte, czasem mam wrażenie, że gdyby ktoś chciał to zwykłą wazelinę mógłby sprzedać za kilkaset złotych za opakowanie, wystarczy dobra reklama i znajdą się głupcy, którzy to kupią. Takie kosmetyki pielęgnacyjne mają działają tylko chwilowo a nie długofalowo. Nakładając taki kosmetyk mamy wrażenie, że twarz po nim jest gładka, przyjemna i tak dalej.. To wszystko sprawka silikonów, które dają złudny efekt gładkiej cery. Pod spodem nic się nie zmienia a nawet może się pogarszać. Silikony i parafina wspomagają rozmnażanie się bakterii beztlenowych, dzięki temu może nasilać się trądzik, mogą również powstawać wypryski. Wiele osób nie umie się przestawić na lepsze składowo kosmetyki, bo te dawały złudny efekt działania od razu a te z dobrymi składami potrzebują czasu, nie dadzą nam tego silikonowego efektu. Makijaż to inna kwesta, bo ma działać tylko podczas nałożenia, więc potrafię zrozumieć gdy ktoś kupuje taką "luksusową" kolorówkę. Mimo wszystko stosunek jakości, składu do ceny jest nie zrozumiały. Czasem tańsze kosmetyki mają lepsze składy, nawet ekologiczne, certyfikowane.

Nie kupujesz, krytykujesz, bo Cię nie stać..

Często to słyszę, że krytykuję te marki tylko dlatego, że mnie na nie nie stać. Gdybym chciała to byłoby mnie stać, ale wolę zapłacić za coś co jest tyle warte i mam swoje granice. Nigdy nie kupiłabym kremu za 700 złotych, bo krem nie zniweluje zmarszczek a jedynie może je delikatnie spłycić. Krem ma głównie odżywiać, nawilżać i przeciwdziałać zmarszczkom. Lepiej kupić tańszy kosmetyk z dobrym składem a za resztę iść na profesjonalny zabieg do dobrej kosmetyczki. 


Skład tuszu do rzęs Armaniego ( kosztuje 175 zł ), podobny skład ma Golden Rose, który jest na zdjęciu a jest kilka razy tańszy. Woda, parafina, polimery, woski roślinne, alkohol tłuszczowy i phenoxyethanol, którego nie może być więcej niż 1 % i dalej reszta składników. To nie jest skład wart tych pieniędzy, w tej cenie lepiej kupić np. tusz od Zuii, który ma piękny skład, w pełni naturalny czy od Lily Lolo, który jest naturalny a do tego sporo tańszy. 


Cytuję z poprzedniego swojego posta, bo już o tych próbkach pisałam. Kosmetyki kosztują ogromnie dużo. Serum 779 zł / 50 ml a olejek 595 zł / 50 ml a warte są może kilka złotych.. Powiem wam coś o składach. Olejek w składzie ma wodę, glicerynę ( zapewne z ropy naftowej ), pentylene glycol ( syntetyczny humenekant ), emulgator, pochodna glukozy, alkohol, mleczko pszczele, phenoxyethanol ( nie może być go więcej niż 1 % ) i dalej po nim m.in. miód czy BHT konserwant, który jest szkodliwy. Seria miodowa a miodu w nim jak na lekarstwo.. Serum ma w składzie wodę, glicerynę, miód ( chociaż wysoko jedna dobra rzecz ), phenoxyethanol ( nie może być go więcej niż 1 %, to ile jest miodu ? 2 % ? ) i reszta.. Czyli serum a 780 zł to woda z gliceryną i odrobiną miodu ze znikomą ilością  dodatków byleby były w składzie.. 

Serum o podobnym działaniu a lepsze składowo i tańsze to serum hialuronowe z mleczkiem pszczelim z e-fiore. Same wartościowe składniki bez zbędnych zapychaczy. Ma taki skład : Woda, kwas hialuronowy, gliceryna, mleczko pszczele, pantenol. 


Po lewej Clarins emolienty, alkohole tłuszczowe, masło shea o dziwo ładny początek. Dalej już się psuje, bo mamy silikon, polimery i bardzo wysoko phenoxyethanol, którego nie może być więcej niż 1 % i za nim dalej silikony, znikome ilości fajnych ekstraktów i inne. Po prawej mamy jakieś serum z Guerlain a w składzie woda, skwalan ( dozowanie do 30 % ), parafina.. gdzieś wysoko phenoxyethanol ( do 1 % w kosmetyku ) i gdzieś po nim reszta ciekawych substancji w znikomych ilościach i inne m.in. BHT bardzo szkodliwy konserwant... 


Serum z Clarins. Początek składu to woda, gliceryna, pochodna parafiny, emolienty i inne a w środku phenoxyethanol, którego nie może być więcej niż 1 %. Fajne składniki są po tym konserwancie, ale i tak jest ich niewiele. Skład wart kilku złotych a i tak bym takiego kosmetyku nie kupiła, ponieważ mało tu ciekawych substancji.. Bardzo przypomina serum różane z Bielendy.

Pseudo Luksus a prawdziwy luksus.. 

Jeśli chcecie kupić sobie coś droższego i naprawdę dobrego celowałabym w małe manufaktury kosmetyków naturalnych, które wkładają całe swoje serce w produkcję kosmetyków. Niektóre takie firmy wcale nie mają wysokich cen. Znacie jakieś ? Powiem wam o kilku firmach, które moim zdaniem są luksusowe i jest to prawdziwy luksus.

Iossi - miałam od nich serum rozświetlające i to było coś. Serum to jeden z lepszych kosmetyków jakie kiedykolwiek miałam ( RECENZJA ). Większość ich składników pochodzi z certyfikowanych upraw organicznych. Wiele chciałabym od nich kupić, ale zacznę od miniaturek.

Santaverde - świetne kosmetyki na aloesie. Moim faworytem jest krem do twarzy a zaraz za nim tonik. Krem jest moim ulubieńcem i na pewno do niego wrócę. ( RECENZJA )

Phenome - jak na razie mam tylko próbki, ale jestem zachwycona. Składy mają piękne i cudowne działanie, naprawdę warte każdej złotówki. Można zamówić u nich zestaw próbek, więc warto sprawdzić te kosmetyki przed zakupem.

Ciężko opisać wszystkie firmy i nie będę opisywać tych od których nic nie miałam, ale mam zrobiony spis firm i wiele tam znajdziecie. Od tych tańszych do tych drogich. SPIS 

You May Also Like

0 komentarze

.

Akcesoria dla dzieci Akcesoria kosmetyczne Aliexpress Alterra Amilie Annabelle Minerals Anthyllis Attitude Babydream Balsam do ciała Baza do rzęs Baza pod cienie Baza pod makijaż Beauty Oil beGlossy beOrganic Bielenda Biolaven Biżuteria Błyszczyk Body Boom Bronzer Chemia Domowa Chrimaluxe Cienie do powiek Clarena Couleur Caramel Cruelty Free Demakijaż Denkowanie Derma ECO Domowe Kosmetyki Ecolab Ecolore Ekologia Elfa Pharm Equilibra Eyeliner Facelle Farbowanie włosów Golden Rose Hagi Health-box hydrolat HydroPhil INCI Inspiredby Iossi Isana Isana Young John masters organics Joybox Kąpiel Kolorówka Konkurs Korektor Kosmetyki dla dzieci Kosmetyki Wegańskie Krem BB Krem do rąk Krem do twarzy Krem pod oczy Kringle Candle Laboratorium Cosmeceuticum Lavera Lifehack Lifestyle Lilla Mai Lily Lolo Make Me Bio Makijaż oczu Makijaż twarzy Makijaż ust Maseczka Mazidła Mineralnie Mleczko do demakijażu Mleczko do włosów Mohani Mokosh Momme My Secret Naturaiv Neauty Minerlas Neess Nowości Od Kuchni Odżywka do włosów Olejek Olejek do demakijażu Olejek do twarzy Organic Shop Organique Organizacja Orientana Oszczędzanie Paznokcie hybrydowe Peeling Perełki Żywnościowe Petal Fresh Pędzle do makijażu Physicians Formula Pielęgnacja ciała Pielęgnacja twarzy Pielęgnacja włosów Pierre Rene Pixie Planeta Organica Płyn do higieny intymnej Płyn micelarny Podkład Podkład mineralny Porady Pielęgnacyjne Puder Wykończeniowy Recykling Rhea Rozświetlacz Róż do policzków Sadza Soap Santaverde Serum Shinybox So Bio Spotkanie Blogerek Sun Ozon Swatche Sweet Bath Szampon do włosów Szczoteczka do zębów Szminka Szoap Soap Sztuczne Rzęsy Tanie Kosmetyki Nauralne Tonik Tusz do rzęs Ulubieńcy Miesiąca Venita Vianek Wcierka do skóry głowy Wishlista Wnętrze Wywiady Yankee Candle Zdrowsze Smakołyki Żel do twarzy Żel pod prysznic