Denko Marzec



Serum Iossi było cudowne, najlepsze jakie miałam do tej pory. Mam jeszcze dwie buteleczki i na pewno zawsze będę miała je pod ręką. RECENZJA.


Pierwszy szampon zużyłam na 3-4 razy, ale nie umiałam go używać. Druga butelka poszła już na kilkanaście myć i całkiem fajnie się nim myje włosy, ale trzeba się nauczyć tego szamponu, bo jest bardzo specyficzny. Ja jednak wolę zwykłe szampony, chociaż może do niego wrócę. Dużym plusem jest świetny skład.


Wcierka z Vianka jest przewcudowna ! Przyśpieszyła mi porost włosów i fajnie odświeżała włosy między myciami. RECENZJA. Mleczko z Vis Plantis było świetne, ale szybko się skończyło. Zdecydowanie wolę serum silikonowe na końcówki,bo jest bardziej wydajne.


Zdecydowanie moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów, tanie, dobre i łatwo dostępne. Niedługo napiszę o nich obszerny post i o tym dlaczego nie warto się obawiać alkoholu w nich.


Serum i olejek z Bielendy były całkiem fajne, ale wątpie, że do nich wrócę. Pielęgnacja naturalna sprawdza się u mnie dużo, dużo lepiej. RECENZJA


Hydrolat różany uwielbiam, ma piękny zapach. Zazwyczaj kupuję na Ecospa, ale ten miałam w jakimś pudełku. Dodałam trochę składników i miałam cudowną mgiełkę nawilżającą. Olej tamanu śmierdzi rosołem, ale działa. Używam go na rozstępy i tych małych prawie już nie widać, są bledsze i trochę bardziej elastyczne,


Szampon z Farfalla jest całkiem fajny, ale aż tyle raczej bym za niego nie zapłaciła. Uwielbiam kosmetyki do włosów z Equlibra, dodatkowo ta seria ma piękny zapach. Szampon z Welli zrobił mi masakrę na głowie, następnym razem nawet nie próbuję nic z SLS.


Robiłam serum z kwasem migdałowym i peeling. Korund jest świetny do peelingów, niepozorny a ma wielką moc.


Próbka różanego żelu do mycia JMO była cudowna i bardzo wydajna, na pewno skuszę się jeszcze na próbki, bo wychodzą taniej. L&B maseczka była cudna, ale czy warta tej ceny ? W najmniejszej butelce była dwuskładnikowa baza pod cienie.


Mój drugi słoiczek tego kremu, ale nie ostatni. Najlepszy krem jaki miałam i bardzo fajny cenowo. RECENZJA


Te kosmetyki były dla mnie bardzo słabe, nijakie. Średnio nawilżały, krem do twarzy lubił się rolować, Cenę mają wysoką, więc na pewno ich nie kupię,


Bubel totalny, więc leci do kosza. Czarna szminka, która jest w sumie granatowa i mało kryje. Skuszę się na czarną, ale z Golden Rose, 


Żel był.. ok. Ladnie pachniał, miał całkiem dobry skład. Nie wrócę do niego, bo jakoś nie chwycił mnie za serducho a powinien. RECENZJA


Błotko było całkiem fajne, ale nie wiem czy cokolwiek zmieniło.  Wątpie, że wrócę do tego kosmetyku, moim zdaniem jest zbędny.


Miałam fazę na blond, więc kupiłam płukankę.. no i niby działa, ale tylko na te najbardziej rozjaśnione końce. Szkoda, że muszę ją wyrzucić. Kolor w mgiełkce miałam w jakimś boxie, więc zostawiłam, ale to zwykły bubel.. koloru nie widać prawie nic. Zdecydowanie zostaje przy moich piankach z Venity.


Te peelingi są świetne ! Tanie i dobre, warto je wypróbować. RECENZJA


Prawie nic mnie nie zachwyciło, olej z nagietka był super, potrzebowałam opakowania od niego, więc zostawiłam samą etykietkę, żeby pamiętać, że go skończyłam. Pianka myjąca Benton pachnie jak zasikany, nieumyty człowiek.. Fuj ! Kosmetyki JMO są fajne, ale nie wiem czy zapłaciłabym za nie aż tyle.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka