Zużycia lutego




Jeden z lepszych kremów jakie miałam, naprawdę warto go spróbować. Bardzo dobrze natłuszcza a zarazem nawilża i pomogł mi się uporać z moimi czerwonymi policzkami ( RECENZJA )


Hydrolat różany jest chyba najlepszym hydrolatem. Do tego już nie wrócę, bo ma butelkę PET, więc nie mogę już jest znów użyć. Zdecydowanie wolę hydrolaty od Ecospa, bo mają szklane buteleczki, które wykorzystuje ponownie. Mając wybór wolę wybrać coś w lepszym opakowaniu. 


Jeden z lepszych kremów pod oczy jakie miałam, ale nie tylko pod oczy. Krem jest świetny również jako baza pod makijaż ! ( RECENZJA )


Wiele osób chwali ten płyn micelarny, ale mnie nie zachwycił. Nie był to zły kosmetyk, ale taki po prostu ok, ja szukam czegoś co mnie zachwyci. Być może do niego wrócę, ale na razie moim faworytem jak lipowy z Sylveco.


Cudowny półprodukt do wielu rzeczy. Można go dodać do hydrolatu, do kremu, do peelingu i wiele więcej. Niezbędna u każdej osoby, która lubi się bawić w domowe kosmetyki.


Olej arganowy dodaję głównie do domowego olejku dwufazowego do demakijażu, bardzo rzadko używam go solo na twarz, bo mam od tego lepsze oleje. Etja ma całkiem dobre oleje, ale nie wszystkie. Niektóre oleje są rafinowane i trzeba patrzeć co się kupuje.


Znowu Etja, która ma świetne olejki eteryczne. Olejki zazwyczaj kupuję z tej firmy. Miałam problem z tym olejkiem, bo jest fotouczylający tzn. nie można dodać go np. do kremu na dzień, bo nie można wyjść z nim bezpośrednio na słońce, więc musiałam go zużywać do peelingów do ciała i troche mi to zajęło. 


Moje butelki na próbki bardzo ułatwiają używanie próbek. Duża butelka to perłowy żel do mycia Skin79 i był całkiem fajny, miał piekny zapach. Druga buteleczka to próbka z Nourish jak pamiętam i serum było fajne, ale nie wiem czy warte swojej ceny.


Bardzo dobry płyn mincelarny, pięknie pachnie. Muszę o nim napisać, bo wart jest zakupu.


To cudo to Bielenda olejek arganowy sebu control. Zużyłam pół butelki i odstwiłam, bo miałam wrażenie, że to on mi popsuł cerę i miałam rację, Zdecydowanie nie był to kosmetyk dla mnie. Resztę olejku zużyłam na ciało, tam działał rewelacyjnie ! Buteleczka jest cudowna i będzie miała drugie życie, uwielbiam te butelki od Bielendy, dużym plusem jest to, że łatwo zdjąć etykiety.


Uwielbiam te podkady, są na równi z podkładami Lily Lolo. Skuszę się na pewno na kolejne opakowania, ale tym razem duże.


Próbka podkładu z Zuii była cudowna, ale żałuję, że tyle on kosztuje.. Mimo to na pewno go kupię. Nie powiem wam nic o Uoga Uoga, bo były za ciemne i zmieszałam je z innymi podkładami aby stworzyć inny kolor.


Tu nie było nic od Neauty a wsypywałam tam próbki, które nie miały odpowieniego koloru. Jak już się uzbierało to skorygowałam kolor swoimi i miałam unikalny podkład. Był przecudowny ! Dobrze jest mieszać różne formuły podkładów mineralnych.


Żelu nie używam często, więc połowa poszła do śmieci, Następnym razem będę kupować żel w próbkach. Żel był rewelacyjny i miał super skład ! Polecam.


Cudowny tonik, najlepszy jaki miałam do tej pory. Mam już drugą butelkę w użyciu i niedługo będę o nim pisać.


To jest moje największe rozczarowanie. Pierwsze co ważne to plastik 7 z którego jest butelka. Nie wiadomo co to za plastik i czy nie jest szkodliwy, kupując kosmetyk naturalny chciałbym aby i opakowanie było odpowiednie. Skład ma średni, nie dodwałabym tam m,in. gliceryny. Napiszę o nim na pewno, bo wiele mi się w nim nie podoba.



Bardzo lubiłam te szminki, ale teraz wolę te od Lily Lolo. Do tych szminek raczej nie wrócę. 


Dostałam kiedyś próbkę tego kremu i się zakochałam w jego zapachu. Skład ma całkiem dobry i nawet trochę nawilża dłonie, jednak ja potrzebuję czegoś lepszego.


Mój ulubiony peeling do ciała ! Szkoda tylko, że opakowanie jest z PET, czyli muszę je wyrzucić a chętnie zostawiłabym je i zrobiła nowy peeling. Firmy naturalne powinny pomagać w recyklingu i nadawaniu drugiego życia opakowaniom. ( RECENZJA )


Bardzo polubiłam ten olejek, myślę, że skuszę się na całe opakowanie.


Bardzo dobra maska, ale Alterra działa na moje włosy podobnie a jest duużo tańsza, więc do niej nie wrócę.

Miałam to chciałam zużyć, szczególnie, że to miniaturka, ale chyba lepiej było oddać. Po pierwszym użyciu mega swędzenie i łupież.. później używałam go tylko na połowę włosów bez skóry głowy.


Piękna butelka, która ze mną zostanie ! Będzie pasowała do butelek z Bielendy. Sam olejek był bardzo fajny i miał przepiękny zapach. Kiedyś miałam chyba lalkę, która tak pachniała, Czy go kupię? Wątpię, Cena jest dosyć wysoka i nie opłaca się tyle płacić za taki skład.


Pięknie pachniało smarami, zdecydowanie idealne dla miłośników motoryzacji. Na szczęście działaniem nadrabiało i mam ochotę na jeszcze ! Zwykłe mydła powoli u mnie przestają znajdować miejsce, bo moja skóra woli jednak coś innego. Mydło sprawdza się u mnie raz na jakiś czas, ale nie na co dzień a te mogłam używać przy każdym myciu i moja skóra nie protestowała. Cudo !


JMO ma drogie kosmetyki i te do twarzy nie są warte swojej ceny, mają cudowne składy, ale działanie bardzo słabe. Glamglow spróbowałam z ciekawości i zupełnie nie rozumiem czym się tu zachwycać, ot maseczka z glinką. Ta z Make Me Bio jest dużo lepsza i dużo tańsza. Reszta też bez szału, ale odżywczy krem z Vianka wydaje się być fajny. Muszę go sprawdzić.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka