Shinybox marzec Pani Wiosna







 Nie podoba mi się jedna rzecz, którą zrobiło Shinybox. Paczki wysłano jakby w dwóch turach i wiele osób nie dostało paczki 21 a dopiero 22 marca, w tym ja. Wszyscy z subskrypcji powinni dostać pudełko tego samego dnia i kropka. Samo pudełko jest całkiem fajne, chociaż liczyłam na coś innego. Miałam nie brać tego pudełka, ale zapomniałam zrezygnować z subskrypcji. Co było w pudełku ? 


Nie jestem zwolennikiem takich odżywek, bo mogą mieć opłakane skutki i efekt jest tylko podczas używania. Po skończeniu opakowania rzęsy wrócą do stanu przed odżywką. Zdecydowanie wolę olejek rycynowy, u mnie daje świetne efekty i można go bez obaw używać cały czas. Rzęsa żyje od 100-150 dni, ale wypadają też przez uszkodzenia mechaniczne. Nie odżywiamy rzęsy a cebulki, żeby nowe rosły lepsze, dłuższe. Podobno efekty widać już po 14 dniach, możliwe, ale żeby zobaczyć dobry efekt to trzeba jej używać minimum miesiąc. Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide to składnik odżywki, która wpływa na wzrost rzęs, to odpowiednik bimatoprostu.


Bardzo ciekawy kosmetyk, ale cena mocno zawyżona. Kosztuje 30 zł / 30 ml a w składzie praktycznie sama woda, trochę glinki, alkoholu, tlenek cynku, talk i camfora. Po konsystencji widzę, że to głównie woda i alkohol, papka to to nie jest. Zrobienie tego w domu to sekundy a koszt pewnie mniejszy niż złotówka, więc..  Sprawdzę jak to działa i jak mi się spodoba to będę robić sama.


Uwielbiam Glov, ale nie lubię myć samą wodą. Zazwyczaj myję Glov i hydrolatem lub płynem micelarnym. 


Suchy szampon zawsze zużyję, ale mało po nie sięgam. Nie czuję się komfortowo myjąc włosy suchym szamponem, ale czasem trzeba i dobrze go mieć w domu.


Z naturą to on ma mało wspólnego, ale jak na kosmetyk drogeryjny to poza silnymi detergentami jest naprawdę fajny składowo. Chętnie go zużyje, ale nie na skalp, bo moja głowa nie lubi silnych detergentów. Zmywam takimi szamponami kolor z końcówek włosów.


Nie lubię kremów do stóp a ten ma dodatkowo tragiczny skład, więc poleci dalej.


Nie lubię róży w kremie, więc go też nie będę używać.


Maseczka zawsze się przyda, ale skład ma marny. Mam nadzieję, że mi nie zaszkodzi.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka