Denko Styczeń


Nie mogłam się zebrać za ten post, ale już jest. Jestem zadowolona z moich postępów w zużywaniu kosmetyków, staram się wyrobić w sobie jeszcze systematyczność w zużywaniu balsamów do ciała. Bardziej pasują mi olejki, które nakładam bezpośrednio pod prysznicem. Chciałam aby większość kosmetyków miało swoje recenzje, ale niestety nie udało mi się wyrobić w czasie. Zapraszam !


  • Venita pianka różowa do włosów - uwielbiam ją i zawsze do niej wracam, mam kolor 32. Intensywnie różowy kolor, który utrzymuje sie do 3 tygodni. Ciężko go całkiem zmyć z włosów, ale ja poprawiam kolor caly czas.
  • Sadza Soap szampon z węglem do włosów ( RECENZJA ) - działał całkiem fajnie, to bardzo łagodny szampon, Zawiodłam się tylko na jego składzie, ale o tym poczytacie w recenzji.
  • Organic Shop odżywka do włosów - nie mam o niej zdania i muszę kupić drugą butelkę. Raz było ok a raz nie bardzo. Ciężko mi coś o niej powiedzieć, ale nie była zła. 



  • Equilibra zestaw przeciw wypadaniu włosów ( RECENZJA ) - do obu kosmetyków wrócę, były naprawdę rewelacyjne. Szampon ma cudowny zapach, chciałabym takie perfumy.

  • Isana zmywacz do paznokci z acetonem - używam go do zdejmowania hybryd. Moim zdaniem jest lepszy niż zwykły aceton. 
  • Facelle płyn do higieny intymnej - wiele osób go poleca. Jest tani i ma bardzo ładny skład, na pewno do niego wrócę. Spełniał doskonale swoje zadanie.
  • Love Me Green balsam do ciała - bardzo dobrze nawilżał, nie miałam jeszcze aż tak nawilżającego balsamu. Moim zdaniem jest bardziej niczym masło do ciała. Ma piękny miodowy zapach i jest wydajny, niestety mój się zepsuł. Zaczął pachnieć zjełcałym olejem.
  • Vianek olejek do ciała - przepięknie pachnący olejek a do tego niesamowicie wydajny. Olejek ma PAO  3 mc od otwarcia i nie da się go zużyć go tak szybko, więc u mnie był do ciała i włosów.


Organic Shop peeling różany ( RECENZJA ) - bardzo fajne i tanie peelingi, ten zapach nie jest moim faworytem. Mam już kilka nowych zapachów do wypróbowania.
DIY złoty peeling ( PRZEPIS ) - świetny ! Jedynie olej tamanu w nim zmienię.
ZSK peeling z pestek - dodaję go do domowych peelingów.


DIY spray do włosów - całkiem dobry, ale jeszcze muszę dopracować przepis.
Pat&Rub olejek rozświetlający - jest rewelacyjny, ale ma ogromą ilość brokatu, spokojnie można go rozpuścić w większej ilości oleju. Zapewne do niego wróce latem.
Organique żel myjący - bardzo dobry i wydajny, ale nie wiem czy kupię cały. Bardziej kusi mnie Phenome lub JMO.


Bioderma płyn micelarny - zupełnie nie rozumiem fenomenu tego płynu. Cena wysoka a skład bardzo przeciętny. Działaniem tego płynu też nie jestem zachwycona, Sylveco lipowy działał u mnie dużo lepiej. Każdy micel, który miałam działał lepiej niż ten.
Yves Rocher eyeliner - bardzo go lubiłam, ale chciałam zmiany na coś bardziej naturalnego. Teraz używam eyelinera od Coloreur Caramel.
Etja olejek herbaciany - świetny do kremów do twarzy i do szamponów, pomaga w walce z łupieżem.
Anabelle Minerals podkład minerlany - bardzo dobry podkład mineralny, ale u mnie lubi się ciastolić. Częściej sięgam po podkład od Lily Lolo. 


Jedynie maska od Garniera mnie nie zachwyciła, cała reszta była super. Mydło Yope jest moim ulubieńcem, jestem w trakcie drugiej butelki. To niebieskie to była muffinka od Sweet bath, rewelacyjne są ich kosmetyki.

A jak wam wasze zużycia ? :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka