Nowości Listopada


Miało być mało ale jest trochę więcej, trochę przez ekocuda i wyjazd do Warszawy w związku z nimi. Musiałam się skusic na Biolove, następnym razem kupię więcej. Chciałam peelingi ale na razie mam za duży zapas. Zapraszam was na nowości i parę słów o nich. Chciałam wam zrobić wszystkie piękne zdjęcia ze śnieżynkami ale gdzieś mi córeczka je schowała, więc udało mi się zrobić tylko kilka takich. 

 

Olejek lawendowy musi u mnie być zawsze, tym razem z dworzyska. Trochę droższy od tych co kupowałam ale chcę sprawdzić czy jest jakaś różnica. Bazę pod cienie musiałam kupić, nie miałam żadnej przez dłuższy czas. Polecam ją, jest świetna. Czarna kredka to u mnie podstawa, w końcu ją wymieniłam na naturalną, naprawdę fajna kredka.


Dawno nie zapłaciłam tak dużo za odżywkę 20 zł / 100 ml ale byłam jej ogromnie ciekawa. Dostałam bardzo fajne próbki, więc jestem zadowolona. Bardzo jestem zainteresowana tą marką, jest nie droga i ma fajne kosmetyki. Na pewno na odżywce się nie skończy.


Biolove to marka dostępna tylko w Kontigo w Warszawie, więc długo czekałam aby coś od nich kupić, niestety. Nie kupiłam dużo ale zafascynowały mnie peelingi, na pewno je kupię jak wykończe swoje zapasy.


Wcierkę do skóry głowy od Vianka miałam w planach odkąd się pojawiła, musiałam ją kupić na targach. Dodatkowo dostałam gratis pomadkę peelingującą. Sadza Soap tyle razy przewijała mi się na blogach, że musiałam kupić ten szampon. Pierwsze wrażenia mam pół na pół, zobaczymy co dalej. Organic Shop to bardzo tania marka, ja przepłaciłam ale następnym razem kupię w innym sklepie. Ocet kupiłam w Biedronce, ciekawa jestem jak sprawdzi się na włosach.





Szampon ma przepiękny zapach ! 


Kocham Lily Lolo a to kolejne cuda do kolekcji <3


Jest możliwość testowania 5 sztuk tego peelingu / kwasów . Zgłosiłam się i przetestowałam, mam mieszane uczucia co do nich ale opiszę to w całym poście. 


Moje pierwsze kochetyki od Hagi <3


Mam przyjemność testować z Nacomi, mydło śmierdzi smarami ale jest naprawdę fajne.



Bardzo się cieszę z tego trymera, cudeńko !


Zazwyczaj biżuterię kupuję na Aliexpress i wszystko wam pokazuję a tu zaskoczenie kupiłam naszyjniki w Outlecie po 2 zł / szt. Są świetnej jakości :)


Ubrania kupuję naprawdę rzadko ale brakowało mi swetrów więc skusiłam się na dwa takie. W Oulecie oczywiście, jeden kosztował mnie 36 zł a drugi 13 zł jak dobrze pamiętam :) Przy zakupie 2 szt odejmowało 30 % od już przecenionych cen. Uwielbiam tam robić zakupy :)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka