beGlossy grudzień z małą analizą składów :)


Dawno nie zamawiałam beGlossy, za mało kosmetyków naturalnych abym się skusiła na pudełko. Te pudełko skusiło mnie serum od Mokosh, bo samo serum ma kosztować 69 zł. Swoją drogą nie wiem skąd ta cena, bo patrząc na skład myślę, że cena jest bardzo mocno zawyżona. 


Jestem zadowolona z pudełka, dobrze, że nie trafił mi się krem z Bandi, mają naprawdę kiepskie składy, więc nie miałabym z nim co zrobić.


Serum dla którego zamówiłam pudełko. Jak już wspomniałam na początku , cena mocno zawyżona co do składu ale chciałam wypróbować. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Mokosh ma dobre kosmetyki ale również bardzo zawyżone ceny.


Krem podobno kosztuje około 50 zł, serio ? Za taki skład ? Pochodna formaldehydu i Propylene Glycol na samym początku składu. A początek składu : woda, alkohol tłuszczowy i olejek arganowy. Mogłoby być fajnie, ale nie jest. Na pewno nie będę go używać.


Schwarzkopf sama nie kupię, bo testują na zwierzętach ale kiedyś już miałam ten puder do włosów i był naprawdę dobry. Lubię również kolorowe włosy, więc chętnie sprawdzę spray do włosów. Skład pudru jest całkiem ok, sprayu już mniej. Peg i paraben tam straszy, ale nie ma tragedi.


Pantene, zło najgorsze. Skład tragiczny oraz testują na zwierzęach. Nie lubię ich i chyba nigdy nie pasowały mi ich kosmetyki. Mają typowo drogeryjne kosmetyki które straszą składem. Uriage nigdy nie miałam, patrzę na cenę i na skład i chce mi się śmiać. Krem do rąk na drugim miejscu parafina a cena 28 zł / 50 ml, podobny krem kupicie za maksymalnie 5 zł. Skład ma naprawdę tragiczny. Maseczka również nie ma czym się pochwalić a jest droga, bo 60 zł / 40 ml ( Make Me Bio ma naturalne i tańsze. ! ). Drugi jest silikon, więc cała reszta co jes w maseczce nic nam nie zadziała, bo silikon na to nie pozwoli. Zresztą, po co silikon w maseczce ? Firma zdecydowanie na nie.


Golden Rose lubię mimo, że nie jest w pełni naturalne ale ta baza ma kiepski skład. Aluminium i masa silikonów, o ile silikony w bazie pod makijaż są ok, jeśli nie używamy jej codziennie to aluminium ją u mnie skreśla. Gdyby nie aluminium być może bym ją kupiła. Golden Rose nie testuje na zwierzętach, więc duży plus za to. Marc Jacobs również testuje na zwierzętach, jak większość firm "luksusowych", które luksus mają tylko w nazwie a składy jak kremy za najniższe ceny, serio nie warto przepłacać tylko za markę i truć siebie. 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za twój komentarz, zajrzę również do Ciebie :)
zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło, da mi to motywację do dalszego działania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka